… tam właśnie wybrała się część naszego grona pedagogicznego na tradycyjną wycieczkę turystyczno-krajoznawczą organizowaną co roku pod koniec wakacji. Tym razem celem eskapady był Dolny Śląsk i Kotlina Kłodzka.
Pierwszym przystankiem na trasie był Zamek Książ. Wycieczkowicze podziwiali jego ogromną bryłę pięknie położoną na urwistym, skalnym cyplu otoczonym głęboką kotliną porośniętą lasem. To trzeci co do wielkości z polskich zamków. Nasi nauczyciele zapoznali się z jego historią, historią rodziny Hochbergów - ostatnich właścicieli, zwiedzili te bardziej reprezentacyjne i te skromniej urządzone komnaty.

Duże wrażenie robią wybetonowane przez Niemców podziemia zamku i historia tych największych w Europie, podziemnych tuneli. To w ich plątaninie być może czeka na odkrywców „złoty pociąg”, o którym tak głośno teraz w mediach.
Drugi dzień wycieczki to wschodnia część Kotliny Kłodzkiej. Zaczęliśmy od wizyty w kopalni złota w Złotym Stoku. Barwna opowieść przewodnika, podziemny wodospad i naziemne, a właściwie nadziemne „tyrolki” w parku linowym oraz przejażdżka podziemną kolejką bardzo nam się podobały. Nie dane nam było tego dnia wydostać się na powierzchnię ziemi, gdyż kolejnym punktem wyprawy była położona w masywie Śnieżnika Jaskinia Niedźwiedzia. Takiej mnogości i różnorodności form naciekowych, stalaktytów i stalagmitów nie ma chyba w żadnej innej, polskiej jaskini. Bardzo podobało nam się widowisko w stylu „światło i dźwięk”. Barwnie oświetlane formy skalne, ogrom jaskini zapamiętamy na długo. Dzień zakończyliśmy obejrzeniem wodospadu Wilczki i w Międzygórzu. Wycieczka na „Dolny” Śląsk okazała się ku naszemu zaskoczeniu wycieczką w góry.

Na trasie wycieczki nie mogło zabraknąć stolicy regionu - Wrocławia. To piękne miasto. Spacer po nim rozpoczęliśmy od najstarszego wrocławskiego dworca kolejowego gdzie obejrzeliśmy największą w Polsce makietę miniaturowych kolejek. Potem przewodnik zaprowadził nas na stare miasto i wrocławski rynek. Po drodze poszukiwaliśmy wrocławskich krasnali. Wcale nie łatwo je znaleźć, gdyż ich rozmiary są rzeczywiście miniaturowe. Z rynku przespacerowaliśmy się na Ostrów Tumski, najstarszą dzielnicę Wrocławia. Po drodze podziwialiśmy Uniwersytet Wrocławski i gmach Ossolineum, a w nim cenne rękopisy i starodruki. Zajrzeliśmy też do wrocławskiej Katedry.

Z najstarszej części miasta popłynęliśmy statkiem po Odrze do wrocławskiego Zoo. Nowo wybudowane Afrykarium z ogromnymi akwariami, po których dnie wędrowaliśmy zadzierając głowy, by przyjrzeć się pływającym nad nami rekinom, żółwiom, płaszczkom i ławicom bajecznie kolorowych ryb. Wizytę we Wrocławiu zakończyliśmy spacerem do Ogrodu Japońskiego i fontann przy Hali Ludowej.
Bazą wypadową wycieczki była pięknie położona w dolinie oddzielającej dwa pasma górskie - Góry Sowie i Góry Bardzkie - miejscowość Srebrna Góra. Mieszkaliśmy w „Domu pod Twierdzą”, w dawnych koszarach austriackich. A samą, potężną srebrnogórską Twierdzę zwiedziliśmy ostatniego dnia. Wycieczkę po mrocznych kazamatach twierdzy prowadził ubrany w strój austriackiego żołnierza przewodnik.

Na koniec oglądaliśmy przepiękne, górskie panoramy ze szczytu bastionów twierdzy. By nowy rok szkolny zacząć z wysokiego poziomu niektórzy z wycieczkowiczów wspięli się jeszcze na trzydziestometrowy wiadukt srebrnogórskiej kolejki zębatej. Niestety pociągi już tędy nie jeżdżą, więc w powrotną drogę do Rozniszewa musieliśmy wyruszyć naszym turystycznym autokarem.










































